Google

Sex dowcipy

Dodany:Październik 17, 2009
Komentarze
Dodaj

Spotyka się dwóch facetów. Jeden ma podbite oko. Drugi pyta go:
– Co się stało? Kto Cię tak urządził?
– A wiesz, głupia historia, żona przywaliła mi mrożonym kurczakiem.
– Jak to mrożonym kurczakiem?
– No schylała się do lodówki po kurczaka a ja wtedy za jej pupcie, tego… No i przywaliła…
– A ona nie lubi od tyłu?
– Lubi, ale nie w markecie…

************************************

Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy na swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu, otwiera facet, bierze listy i wręcza mu czek na 200zł. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar, w trzecim butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa… pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniały obiad. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet zdziwiony drapie się po głowie:
– To, co pani dla mnie zrobiła było wspaniale, ale po co mi te dziesięć złotych?
– Zastanawiałam się, co panu dać w związku z odejściem na emeryturę. W końcu mąż powiedział:
– Pier***ol go. Daj mu dychę…
– A posiłek sama wymyśliłam…

********************************************

Poszedł facet na imprezę, popił, a na koniec wyrwał laskę. Poszli razem do domu, dobiera się do niej i nagle zorientował się, że dziewczyna ma okres. No, ale że był pijany, ona też, to przystąpili do dalszej akcji. Rano gościu budzi się, głowa boli, mega kac, idzie do łazienki, patrzy w lustro, a tam mu sznureczek z kącika ust wystaje.
Facet patrzy na niego, patrzy i myśli:
– Boże, spraw żeby to była herbata ekspresowa.

*******************************************

Mówi blondynka do koleżanki:
– Wczoraj wchodzę do kuchni a mój mąż siedzi na taborecie i wali sobie konia.
– I co? Zrobiłaś mu awanturę?
– Nie – zrobiłam mu laskę. Lepiej umyć zęby niż podłogę…

*****************************************

– Nie boi się tak pani sama chodzić po lesie? – pyta gajowy napotkaną dziewczynę. Po czym ostrzega:
– Jeszcze panią ktoś zgwałci.
Na to dziewczę uśmiecha się figlarnie i odpowiada:
– Jeśli byłby pan taki miły, to ja bym już dalej nie szła…

**************************************

Chłopak i dziewczyna po stosunku. Chłopak mówi:
– Gdybym wiedział, że jesteś dziewicą byłbym delikatniejszy.
– Gdybym wiedziała, że tak szybko na mnie wejdziesz, zdjęłabym rajtuzy.

***********************************

Pod numer sekstelefonu dzwoni facet i słyszy:
– Zrobię co zechcesz. Spełnię każde Twoje życzenie.
– Każde? – pyta.
– Tak, każde.
Na to facet:
– To oddzwoń do mnie.

**************************************

Do klubu samotnych serc wchodzi pani lekko po pięćdziesiątce, rozgląda się, podchodzi do mężczyzny mniej więcej w jej wieku i pyta:
– Czy interesowałby Cię seks z matką i córką? To mniej więcej dwadzieścia pięć lat różnicy.
– Jestem do dyspozycji – bez namysłu odpowiada facet.
– To chodź! – mówi kobieta.
Po krótkim spacerze ona otwiera drzwi swego mieszkania i woła:
– Mamo, nie śpisz jeszcze?

**************************************

Puka dwóch gości do drzwi zakonu, otwiera furtianka i jeden z nich pyta:
– Czy w waszym zakonie jest taka nieduża siostra, no z 1,50 m?
– Nie, nie ma.
– Ale musi być, wczoraj się z nią widziałem.
– Niemożliwe, to zakon zamknięty.
– No widzisz – mówi drugi gość. Mówiłem Ci, że dymałeś pingwina.

**************************************

Przychodzi gość do burdelu, rzuca garść pieniędzy i pyta:
– Co mogę za to dostać?
– No za tyle, to tylko kurę.
– Dobra mówi i wziął tę kurę.
Na drugi dzień przyszedł i miał jeszcze mniej pieniędzy:
– Za to to możesz tylko popatrzeć.
Podszedł więc do miejsca, gdzie inny gość też podglądał. Zagląda przez dziurkę i widzi jak gościu wali dmuchaną lalkę. Wybuchnął więc śmiechem.
Na to gość z boku:
– Trzeba było przyjść wczoraj. Był tu taki co kurę dymał.

*******************************************

Jakie są różnice pomiędzy studentem, żołnierzem i filozofem, jeśli chodzi o seks?
Student – ma czym, ma z kim, nie ma gdzie…
Żołnierz – ma czym, ma gdzie, nie ma z kim…
Filozof – ma czym, ma gdzie, ma z kim, tylko po co?

****************************************

Rozmawiają trzy przyjaciółki. Jedna z nich mówi:
– Czy wy wiecie, że jak kocham się z moim Józkiem, to on ma bardzo zimne jajka?
Na to druga:
– No mój Staszek też ma zimne jajka podczas kochania.
Na to trzecia:
– A ja to nawet nie wiem, ale sprawdzę.
Na drugi dzień spotykają się, a ta trzecia ma podbite oko. Koleżanki pytają:
– Co Ci się stało?
– Kocham się z moim starym, chwytam go za jajka i mówię: – Stary! Ty masz tak samo zimne jajka jak Józek i Staszek.

*****************************************

Młoda ortodoksyjna para Żydów przygotowuje się do ślubu. Poszli do rabina, aby zadać mu parę pytań.
– Czy to prawda, że kobieta i mężczyzna nie mogą ze sobą tańczyć?
– Tak, to prawda – odpowiada rabin. Z powodów moralności kobieta i mężczyzna mogą tańczyć tylko osobno.
– Nawet, jeśli są małżeństwem?
– Tak.
– A co z seksem?
– Będziecie małżeństwem, więc nie ma żadnego problemu.
– A możemy próbować różnych pozycji?
– Oczywiście.
– Kobieta może być na górze?
– Jak najbardziej.
– Możemy to robić na pieska?
– Jeśli lubicie.
– A na stojąco?
– Na stojąco kategorycznie nie!
– Ale czemu na stojąco nie?
– Bo to może skończyć się tańcem!

********************************************

Wychodzi Jasiu ze sex shop’u i zaczyna płakać. Podchodzą do niego koledzy i pytają się:
– Jasiu dlaczego płaczesz?
– No bo ksiądz nam na religii opowiadał, że jak będziemy oglądali takie brzydkie rzeczy to skamieniejemy.
– No i co? – pytają koledzy.
– Już się zaczęło.

*****************************************

Do agencji towarzyskiej przyszedł facet. Zamówił panienkę i spędził z nią fantastyczną noc. Rano idzie do szefowej uregulować należność.
– Ile się należy? – pyta.
– Nic. Był pan świetny!
– Co? Cała noc seksu z rewelacyjną dziewczyną i nic nie płacę?
– Nic. Proszę, to jeszcze dla pana – szefowa podaje mu 200 złotych.
Faceta zamurowało. Nie dosyć, że poużywał w najlepsze, to jeszcze dostał dwie stówy. Tego samego dnia opowiedział o wszystkim koledze, wiec on też postanowił odwiedzić agencję. Też spędził fantastyczną noc z panienką, rano idzie do szefowej i pyta:
– Ile się należy?
– Nic, był pan świetny – mówi szefowa i wręcza mu 50 złotych.
– Dziękuję – mówi facet. – Nie dosyć, że było fajnie, to jeszcze dostaje kasę.
– Ale wie pani, co? Mam pytanie. Dlaczego dostałem 50 złotych, a mój kolega wczoraj dostał 200?
– Wczoraj wszystko szło na satelitę, a dzisiaj tylko na kablówkę.

**************************************************

Na poboczu autostrady blondyna w mini wypina pupę wymieniając koło w swoim samochodzie. Zatrzymuje się policjant i najdelikatniej jak umie zwraca uwagę:
– Rozumiem, że jest Pani zdenerwowana, ale stoi Pani niebezpiecznie wyeksponowana na poboczu, a ja coś nie widzę trójkąta.
– No bo, ja… Mam wydepilowany – zarumieniła się dziewczyna.

************************************************

Mieszkaniec wspólnego pokoju mówi do kolegi:
– Masz tu na bilet do kina, na podwójny seans, bo przyjmuję dziewczynę i chcę mieć chatę wolną.
Kolega po powrocie zastaje przyjaciela leżącego w łóżku, do cna wycieńczonego.
– No widzę, że ładnie się zabawiałeś. Ile numerków odstawiłeś?
– Dwanaście.
– No, no, a gdzie ona?
– Nie przyszła.

*****************************************

Dziewczyna do chłopaka tuż przed stosunkiem:
– Nie przeszkadza Ci, że mam 13 lat?
– Nie, nie jestem przesądny.

***************************************

Rozmawiają dwie blondynki:
– Wiesz, kupiłam sobie skunksa.
– I co?
– Zajebiście robi minetkę.
– No tak, ale co ze smrodem?
– Dwa dni rzygał, ale później się przyzwyczaił.

***************************************

Trzy przyjaciółki po powrocie z dwutygodniowych urlopów, dzielą się wspomnieniami. Pierwsza mówi:
– Pierwszego wieczora poznałam jednego urzędnika. Trzynaście dni robił „podchody”, no ale czternastego w końcu przespaliśmy się.
Druga:
– A ja poznałam pierwszego wieczora polityka. Przeleciał mnie tej samej nocy, a potem przez trzynaście dni chodził za mną i prosił, żebym nikomu nic nie mówiła.
Trzecia na to:
– W pierwszy wieczór na dyskotece zatańczyłam ze studentem. Poszliśmy potem do mnie zakosztować trochę seksu i kiedy czternastego dnia zlazł ze mnie i otworzył okno, to tylko krzyknął:
– O kurcze… To tu jest morze?!

*****************************************

Po lekcji Jasiu pyta Małgosię czy odbędzie z nim stosunek seksualny. Na drugi dzień Jasiu pokazuje jej prezerwatywę.
– Co to jest? – pyta Małgosia.
– Prezerwatywa. Tata mi dał, bo powiedział, że jeden ojciec w domu wystarczy.

Podobne:

    Nie znaleziono

Skomentuj

Następny wpis: